Recenzja książki: "Księżycowe miasto. Dom ziemi i krwi cz.1 i cz.2"- Sarah J. Maas

Długo wyczekiwana przez was premiera na Polskim rynku wydawniczym. Zastanawiam się czy wam się spodobała? Bo ja jestem w szoku!
















"Księżycowe miasto. Do ziemi i krwi cz.1"- Sarah J. Maas

Opis: 

Bryce Quinlan kocha swoje życie. W dzień pracuje w galerii z antykami, sprzedając nie do końca legalne magiczne artefakty, a nocą imprezuje razem z przyjaciółmi, delektując się każdą przyjemnością, jaką Lunathion, znane również jako Księżycowe Miasto, ma do zaoferowania. Gdy dochodzi do bezwzględnego morderstwa, wszystko zaczyna się rozpadać – również jej świat. Mimo że oskarżony ląduje za kratami, zbrodnie zaczynają się na nowo, a Bryce trafia w centrum dochodzenia. Zrobi wszystko, aby pomścić śmierć przyjaciół.


Opinia: 

To jest zdecydowanie książka dla dorosłych jak mówiła sama autorka. Co prawda niektórym nie podobały się przekleństwa, jednak uważam, że właśnie na tym polega ta książka. Zdecydowanie dla osób powyżej 16 roku życiu. Uważam, że teraz już nawet osoby, które mają 16 lat czytają takie książki. W tym świecie który wykreowała Maas nie jest nic idealne. Bryce i jej przyjaciele to zgrana paczka, która chociaż sobie dokucza to jednak stoją za sobą murem. Niestety Bryce traci ich i w mieście już nie jest nic takie samo. Ta część to jest zdecydowanie wprowadzenie do całej książki. Pozostawia po sobie niesmak gdy się skończy. I nie da się nie mieć na półce drugiej części, bo kończy się w niespodziewanym momencie. Co mi się nie spodobało w tej części to, że autorka na start rzuca nam wiele nazwisk i imion, które ciężko zapamiętać. Mam dla was dobrą radę. Gdy zabieracie się za książkę skupcie się na 4 bohaterach bo to oni będą odgrywać kluczową rolę w tym świecie: Bryce, Hunt, Ruhn oraz Lehabah. To wam zdecydowanie pomoże w zrozumieniu tego wszystkiego co tam się dzieje. To nie jest najlepsza część z tych wszystkich, ale uwierzcie mi że później będzie coraz lepiej i będziecie ciągle pamiętać ten świat. Co mi się nie podobało? Czasami miałam ochotę jej nie czytać, ponieważ wszystkie nowe nazwy, wchodząc w świat, który wykreowała Maas musicie się na to przygotować, nie ma innej opcji. Z ręką na sercu mogę wam powiedzieć, że jeśli przeczytacie to nie będziecie żałować i będziecie chcieli więcej. Ta część chociaż zostawi was z niesmakiem na koniec to i tak z czasem pokochacie bardziej drugą. 


Czas na drugą część, gdzie dzieje się o wiele więcej!





"Księżycowe miasto. Dom ziemi i krwi cz.2"- Sarah J. Maas

Opis:
 Bryce Quinlan w połowie jest człowiekiem, a w połowie Fae. Traci niemal wszystko, co kochała, gdy w Lunathionie pojawia się nieznany demon siejący spustoszenie. Upadły anioł Hunt Athalar otrzymuje od Gubernatora propozycję nie do odrzucenia – ma pomóc Bryce wytropić złoczyńcę. W zamian odzyska swoją wolność. Bryce i Hunt zagłębiają się w najskrytsze zakamarki miasta. Odkrywają mroczną siłę zagrażającą porządkowi wszechrzeczy oraz znajdują w sobie płomienną pasję, która może wyzwolić ich oboje, jeśli tylko jej na to pozwolą.

Opinia:
Chociaż podzieliłam recenzje na 2 części, to jednak uważam, że powinniśmy ją klasyfikować jako całość. W tej części dzieje się najwięcej. Jest on zdecydowanie grubszy od 1 części. Nie zliczyłam ile płakałam i się wzruszyłam. Czasami miałam takie zdenerwowanie na głównych bohaterów, że aż chciało się książkę odłożyć. Tą część zdecydowanie zapamiętam na bardzo długo. Jednak ktoś mi musi powiedzieć, czy niebawem wychodzi 2 tom, ponieważ to jest coś niebywałego co tam się działo. Nie muszę wam chyba mówić, że jeśli zostawicie pierwszą część i nie przeczytacie drugiej to będę na was bardzo zła? No to już wiecie! W tej książce oczywiście nie obyło się bez książkowego męża i jest nim oczywiście Hunt. Tutaj wydaje mi się mi się, że nikogo nie zdziwię. Cała ta książka jest cudowna i autorka właśnie tutaj włożyła najwięcej niespodzianek i niedokończonych wątków. Co prawda jestem ciekawa, co autorka wciśnie do drugiego tomu, ale zakończenie wydaje mi się, że zadowoliło by wszystkich. W tej części autorka już tak bardzo nie skupia się na wulgaryzmie i scenach erotycznych. Chociaż te sceny to tez tak średnio wychodzą Maas i wydaje mi się, że też to zauważyliście. 




Podsumowanie:

To zdecydowanie Maas jakiej jeszcze nie widziałam. Ale było to bardzo miłe zaskoczenie i aż chce się czytać, jeśli byłby kolejne części, jestem pierwsza do ich czytania! Pamiętajcie, że to książka dla dorosłych, więc musicie się tutaj spodziewać wulgaryzmu oraz scen erotycznych. Całą tę książkę kocham i nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej. Przeczytajcie, a sami się przekonacie, że książka jest cudowna i warta przeczytania. Chociaż wydaje się taka gruba. Nie widziałam, jeszcze na żywo wydania finalnego, ale podobno jest cudowne. Także nawet się nie zastanawiajcie i czytajcie ten cudowny świat Bryce i Hunta. To jedyne co wam zostaje, bo uważam, że nie warto długo czekać. 


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki, dziękuję ślicznie wydawnictwu Uroboros.




Komentarze

  1. Chociaż w moim poczuciu nie jest to książka bez wad, bawiłam się w trakcie lektury naprawdę dobrze! Druga część szczególnie zrobiła na mnie duże wrażenie. Czekam na kolejne tomy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na dniach zamierzam po nie sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty