marca 24, 2020

Recenzja książki: "Kobieta w masce"- Dorian Zawadzki

Pierwsza książka od tego autora i właściwie, chyba nie ostatnia. Na razie jestem pozytywnie zaskoczona. Jest do dobre 500 stron. 


Opis: 
Nieodległa przyszłość. Świat zmaga się ze skutkami globalnego ocieplenia. Na terenie eksperymentalnego garnizonu w Fort Salem zostają znalezione zwęglone zwłoki młodej kobiety. Ofiarą jest słynna w armii snajperka, niedawno przydzielona do Bazy Korpusu Sił Powietrznych.
Makabryczną zbrodnię próbuje rozwikłać Leah Marsh z Wojskowego Wydziału Śledczego. Jednak jej dochodzenie napotyka na zmowę milczenia, z jaką nigdy w swojej karierze nie miała do czynienia. Co okaże się silniejsze: chęć znalezienia i ukarania sprawcy czy lojalność wobec sióstr broni i obawa przed osłabieniem autorytetu armii?
Wciągający thriller psychologiczny osadzony w realiach świata po katastrofie klimatycznej!


Opinia: 

Na moim blogu mało co możecie spotkać recenzje thrillera psychologicznego. Ale właściwie czasami nabierze mnie ochota i jestem ciekawa jak to wszystko wyjdzie. Tak samo było z tą książką. Gdy dostałam propozycję aby ją dla was zrecenzować długo się nie zastanawiałam. Opis z tyłu okładki był bardzo zachęcający, a też nigdy nic nie czytałam od tego autora. 

Już właściwie od pierwszych stron poznajemy główną bohaterkę Leah Marsh, która pracuje w Wojskowym Wydziel Śledczym. I właściwie bardzo spodobał mi się zamysł tego jak ona będzie prowadzić to śledztwo i co z tego wyniknie. Uważam, że dobre wykreowanie bohatera jest bardzo ważne i tutaj również się udało. Razem z Leah przechodziłam przez każdy problem jaki ją spotykał. Chociaż miałam wrażenie, że na szybko dostaliśmy dużo bohaterów i czasami ciężko było mi się połapać. Uwierzcie mi, lub nie, ale te 500 stron czasami już mnie męczyło. Było troszkę męczącej fabuły, ale dało się przebrnąć. Według mnie takim dosyć dużym minusem jest to, że dostajemy dużo gatunków książki. To znaczy, nie mamy jasno powiedziane co się zaraz wydarzy i jak to jest osadzone w czasie. Na lubimy czytać możecie przeczytać, że jest to sensacja, thriller i kryminał, ale właściwie dałabym temu jeszcze znaczenie SF, no bo czasami niektóre wątki takie były. Te 500 stron czasami potrafiło zaskoczyć, ale też znudzić i przez to miałam mniej chęci do czytania. Kolejny problem, który napotkałam to zdecydowanie za długie rozdziały i szybka zmiana narracji. No bo umówmy się, jeśli szybko się coś zmienia to nasz mózg też ma się ciężko na to przestawić. Czasami musiałam wracać specjalnie kilka stron wcześniej aby jeszcze raz zrozumieć sens książki i kolejnych rozdziałów. Przyznam wam,że fajnie by oglądało się serial lub film. Świetnie pokazanie niektórych aspektów i czasami nawet takie tajemnicze spojrzenie na rzeczywistość. A jeśli właśnie chodzi o rzeczywistość to świat mamy osadzony troszkę w przyszłości i chodzi mi tutaj o rzeczywistość książkową. Fajnie oderwanie od rzeczywistości pomaga jeszcze bardziej w książkę się wczuć. Oczywiście jak to w takich książkach pojawiają się konflikty i różne tego typu rzeczy, ale to właśnie o to chodzi. Nie zauważyłam jakiś wielki zwrotów akcji i właściwie mogę śmiało zaznaczyć, że to troszkę mnie irytowało. 
Podsumowując uważam, że autor świetnie to napisał i gdybym czytała prędzej Selekcjonera możliwe, że miałabym jakiekolwiek porównanie, ale niestety w tym wypadku tak nie ma. Przyznam, że z chęcią przeczytałabym drugi tom tej historii, chociaż wszystko zakończyło się tak, że wątki wszystkie zostały zakończone. Polecam wam książkę bo jest dobra, ma swoje plusy i minusy, ale to chyba jak każda książka. Zdecydowanie musicie się zabrać jeśli lubicie tego typu gatunki. Bo też nie ma co na siłę czytać. 

Dziękuję wam, że byliście ze mną w tej recenzji. Zapraszam do sekcji komentarzy aby wyrazić swoje zdanie.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję ślicznie wydawnictwu Replika.






1 komentarz:

  1. O książce jeszcze nie słyszałam, jednak uwielbiam wszelkie Thillery psychologiczne. Szkoda, że książka jest misch-maschem przez co trudno się ją czyta i się ciągnie!
    Pozdrawiam Weronika S.
    pasjeweroniki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Okularnica czyta , Blogger