września 14, 2019

Recenzja książki: "Czekałam na Ciebie"- Magdalena Krauze

Hejka Moliki!

Oficjalnie zaczął się rok szkolny więc jest o wiele mniej czasu na przyjemności. Wydaje mi się, że dobra organizacja do połowa sukcesu gdy idzie się do II klasy liceum. Na swoim instagramie już ogłosiłam jak będzie ze zdjęciami i postami tutaj. Na blogu posty (recenzje) będą się pojawiać w każdą sobotę br. miesiąca. Wydaje mi się, że jest to w porządku opcja i będziecie mieli czas tutaj wpaść. 
Dziś jednak nie o tym. Jak zawsze zapraszam was na recenzję książki. Tym razem na fantastyczną książkę, która pokazuje taką prawdziwą polską rodzinę. Serdecznie zapraszam.


Opis:
Paulina prowadzi spokojne życie: ma czułych rodziców, wspaniałych przyjaciół, satysfakcjonującą pracę. Jest zatwardziałą singielką i dotychczas żaden mężczyzna nie poruszył jej serca do głębi. Paulina wierzy jednak, że gdzieś tam czeka jej własne szczęśliwe zakończenie. Wierzy nawet wtedy, gdy jej najlepsza przyjaciółka Malwina zostaje nieoczekiwanie porzucona przez narzeczonego, a koleżanka z pracy popłakuje ukradkiem nad klawiaturą z powodu problemów małżeńskich. Nieoczekiwanie na progu redakcji i uporządkowanego życia Pauliny staje ON – Igor Gradecki, który w czasach szkolnych był jej wielką skrywaną miłością. Wtedy najfajniejszy chłopak w szkole, dziś przystojny interesujący mężczyzna, wywróci życie Pauliny do góry nogami.


Opinia:

Po tej książce już wiem, że warto doceniać polskich autorów. I chociaż niektóre książki nie są dobre to i tak mówi się, żeby czytać polską literaturę. I teraz z czystym sercem mogę wam powiedzieć, że to prawda. Zaraz sami się przekonacie dlaczego, a ja powiem tylko tyle. Musicie ją przeczytać, choćby kilka rozdziałów i jeśli wam się nie spodoba to odpuszczam. 

Nasza główna bohaterka Paulina jest cicha i spokojna. Nie chce się nikomu rzucać w oczy. Pracuje, ma świetną rodzinę. Jednak gdzieś w głębi serca poszukuje tej swojej drugiej połówki. I nawet gdyby nie chciała o tym myśleć, to gdy wraca do pustego mieszkania jest jej ciężko. Jej odczucia jakie poznajemy podczas czytania wiążą się z niebywałymi emocjami na czytelniku. Tyle ile ja razy się wypłakałam to szkoda gadać. Natomiast to jak świetnie radzi sobie w pracy, w życiu rodzinnym pokazuje jak jest silna psychicznie i ile na to pracowała. Ciągnie ze sobą ogromny bagaż emocjonalny i jest jej ciężko sobie to wszystko poukładać. Prawie nikt nie wie co się u niej działo i co przeżywała. Jednak to również pokazuje, co może zrobić człowiek z drugim. Do jakiego stanu może go doprowadzić, że później ciężko jest jej o tym zapomnieć. I nawet rozmowa z bliskimi nie pomaga, musisz sama ze sobą to wszystko poukładać. Pamiętajcie, że jest to książka i nie działo się w to prawdziwym życiu, ale dokuczanie psychiczne jest jeszcze gorsze niż fizyczne. Bardzo mocno się z nią zżyłam. Ciężko mi było się z nią rozstawać. Jest to jedna z tych książek, gdzie bohaterowie i relacje jakie są między nami stają się jak rodzina.
A co z naszym Igorem? Wydaje się bardzo mocno zaangażowany w pracę i o dziwo to co się dzieje z czasem między Igorem i Pauliną jest do przewidzenia, ale nie da się tych emocji przewidzieć. Czasami jest za bardzo pewny siebie, jednak niektórzy twierdzą, że jest to dobra cecha u mężczyzny więc do tego się nie przyczepiłam. Bardzo łatwo nawiązywał kontakt, jego urok osobisty nie mógł przejść bez rozgłosu. Tutaj już mniej się z nim zżyłam, ale jednak gdzieś ciężko mi było czytać to co się miedzy nimi działo. 

Przyszedł czas na naszą fabułę, akcję i niektóre wątki. Przede wszystkim książkę czyta się w zastraszającym tempie. Nawet nie wiem kiedy się skończyła i pozostał smutek po bohaterach. Zakończenie jest ciężko przeżyć. Zostało w takim momencie ucięte, że byłam w szoku i nie wiedziałam jak to jest możliwe. Próba dopowiedzenie sobie jak by to miało wyglądać było bardzo ciężki i szczerze? Szybko odpuściłam. Nie byłam za bardzo za aby coś sobie domyślać, potem się rozczaruje przy czytaniu kolejnej części. Jak już wspominałam autorka bardzo mocno skupiła się na emocjach bohaterów. Mieliśmy wszystko ładnie opisane i mogliśmy to sami odczuwać jak bohaterka się czuje. To jest jedna z tych książkę, gdzie można było się popłakać. I nie da się nic na to poradzić. Oczywiście brakowało mi czasami aby więcej wątków zostało pociągniętych. Bohaterowie nie byli idealni, mieli swoje wady, więc tutaj ogromny plus. Czasami jeśli mamy takich idealnych bohaterów nie da się czytać książki.

Moje podsumowanie powinno się skończyć na podaniu oceny końcowej, ale również to wiecie, więc ciężko tutaj cokolwiek napisać. Trzeba przeczytać tę książkę, nie tylko z uwagi na to, że jest to polska autorka, ale również na historię jaką tam możemy znaleźć. Romantyczna, smutna, ale przede wszystkim życiowa. To właśnie takich bohaterów i takie historię można znaleźć w codziennym życiu. Daleko nie musimy szukać. Wystarczy rozejrzeć się na boki i będziecie wiedzieć o co chodzi. Jeśli męczenia psychicznego nie doświadczycie na własnej skórze (oczywiście nie życzę wam tego) to ciężko wam będzie to zrozumieć, nie mówię, że mi nie było. Oczywiście książkę oceniam 10/10 i jeszcze 2 razy więcej. Bardzo mocno czekam na kolejną część. Ogromnie chce już przeczytać.


Dziękuję wam, że nadal jesteście ze mną i mnie czytacie. Jeśli czytaliście albo jesteście przed książką to zapraszam do komentarzy z miłą chęcią porozmawiam z wami o tym. Oczywiście będzie mi bardzo miło jeśli zaobserwujecie. Tymczasem ja się z wami żegnam i do zobaczenia w następną sobotę.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję ślicznie wydawnictwu Jaguar.

1 komentarz:

  1. Powodzenia w nowym roku szkolnym ;)
    Słyszałam już o tej książce, zapisałam nawet tytuł, ale jak do tej pory po nią nie sięgnęłam, bo cały czas mam opory przed polskimi autorami ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Okularnica czyta , Blogger