sierpnia 30, 2019

Recenzja książki: "Świat miniony"- Tom Sweterlitsch

Hejka Kochani 
Ostatni tydzień się zaczął więc można powiedzieć, że wakacje dobiegły końca, i trzeba się zabrać do ostrej pracy. Dlatego już w którymś z następnych postów powiem wam i przekażę jak będą dodawane recenzję. Tym czasem zapraszam was na kolejną recenzję, ale dość nietypową, bardzo rzadko na moim blogu pojawiają się recenzję takiego gatunku, więc jest to jakaś odmiana. Serdecznie zapraszam was na opinię książki "Świat miniony"- Toma Sweterlitscha.


Opis:
Ostrzeżono ją, że ujrzy rzeczy, których jej umysł nie pojmie.

Agentka specjalna Shannon Moss zostaje wyznaczona do rozwiązania
sprawy zamordowania rodziny członka Navy SEAL i odnalezienia jego zaginionej córki. Odkrywa, że żołnierz był astronautą na pokładzie USS Waga, statku, który prawdopodobnie przepadł w najciemniejszych otchłaniach Głębokiego Czasu. Moss uważa, że do zbrodni mogły doprowadzić powiązania żołnierza SEAL z przyszłością.

Agentka, zdecydowana odnaleźć dziewczynę, podróżuje w przyszłość, żeby zbadać jej możliwe wersje i znaleźć informacje, które pozwolą rozwikłać współczesne śledztwo. Ku jej przerażeniu przyszłość ujawnia, iż od tego dochodzenia zależy dużo więcej niż los czyjejś rodziny: Shannon na własne oczy widzi wznoszącego się ponad horyzont czasu i gnającego ku teraźniejszości Terminusa – przerażający i ostateczny koniec ludzkości.


Opinia:

Pierwsza książka, która jest z gatunku fantastyki, science fiction na mojej półce. I nie powiem, że stresowałam się czy to w ogóle mi się spodoba. Czy jest jakikolwiek sens abym zaczynała z tym gatunkiem. Myślę, że jeśli macie podobne przemyślenia co ja, to śmiało możecie spróbować. 

Nasza główna bohaterka Shannon Moss jest miłą i sympatyczną bohaterką. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest bardzo twarda i trzyma swoje życie bardzo mocno. Nie chce aby coś wymknęło się z pod kontroli. Jednak czasami musi tak być, aby życie poukładało się w jedną całość. Shannon gdy pojawia się na miejscu zbrodni, to wtedy ukazuje się jej wrażliwość na ludzkie dobro i cierpienie. Sama tego doświadczyła, więc jest jej łatwiej sobie to wszystko wyobrazić. Czasami niestety brakowało mi tego wow. Wydaje mi się, że autor bardzo dobrze stworzył bohaterkę, jednak gdzieś po drodze się pogubił. Początek był na prawdę dobry, dialogi między bohaterami. Niestety w połowie już tego nie było. Wszystko bardzo się ciągnęło, a główna bohaterka nie wiedziała czego chce. Plątała się w swoich wypowiedziach. Tutaj ogromny minus.

Wszystko działo się bardzo szybko. W tej książce nie miałaś czasu na odpoczynek. Wiadomo to też o to chodzi w tym gatunku. Początek zaczął się bardzo powoli i spokojnie, co było ogromnym zdziwieniem jak dla mnie. Bardzo podobało mi się, że od samego początku autor wprowadzał nas w tę historię. Wszystko było idealnie wytłumaczone. Oczywiście później już tego nie mieliśmy powtarzanego, więc wydawało się, że przez książkę się płynie. Niestety nie jest to książka dla młodszych. Są okropne sceny drastyczne, które wpływają na dalszą fabułę więc nie można ich nie czytać. Bardzo ubolewałam gdy im dalej w książkę, było bardzo mało dialogów, a więcej opisów. Na tych momentach najbardziej się zatrzymywałam. Męczyłam, męczyłam a później szło już dobrze. Również była tutaj masa przekleństw. Na początku tego nie było widać, pierwsze kilka rozdziałów było spokojne. Z czasem do narastało i nie dało się tego wytrzymać. Jeżeli ktoś preferuje to jak najbardziej polecam, wydaje mi się, że trafi w sedno.

Czas na podsumowanie. Jak już wspominałam było troszkę tych niepowodzeń. Jakoś nie dało się ich nie zauważyć. I wpłynęło to oczywiście na ocenę książki. Nie będę też mocno surowa, ponieważ to pierwsza książką, którą dla was recenzuje w tym gatunku. Jednak mimo wszystko oceniam ją 6/10. Nie miałabym też serca dać mniej. Momentami było na prawdę cudownie i aż chciało się te książkę czytać dalej z zapartym tchem.

Mam ogromną nadzieję, że recenzja wam się podobała i zostawicie komentarz jeśli czytaliście książkę. Oczywiście gdyby mój blog wam się spodobał to zapraszam do zaobserwowania, by być na bieżąco. Do zobaczenia w następnym poście.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję ślicznie wydawnictwu Rebis.

1 komentarz:

  1. Podoba mi się okładka tej książki, ale jej opis mnie nie zainteresował mnie na tyle, żeby po nią sięgnąć, a i Twoja recenzja mnie utwierdza w przekonaniu, że to nie moje klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Okularnica czyta , Blogger