sierpnia 11, 2019

Recenzja książki: "Labirynt Fauna"- Cornelia Funke, Guillermo del Toro

Zastanawialiście się kiedyś jak można czytać książkę, która ma elementy baśniowe, ale jest z gatunku fantastyki/ science fiction? Dziś dostaniecie odpowiedź na to pytanie, a tymczasem zapraszam was do recenzji książki "Labirynt Fauna". Śmiało czytajcie opinie i napiszcie swoje odczucia na temat tej książki.

Opis:

Mroczna i nastrojowa, bogato ilustrowana baśń oparta na nagrodzonym trzema Oscarami filmie Guillermo del Toro
Guillermo del Toro, zdobywca Oscara za najlepszy film za Kształt wody, wraz z Cornelią Funke, autorką bestsellerowych powieści Atramentowe serce i Król złodziei, wspólnie stworzyli epicką i mroczną powieść fantasy dla czytelników w każdym wieku, wzbogaconą poruszającymi poetyckimi ilustracjami.

Ta czarowna historia zabiera czytelników do złowrogiego, magicznego i rozdartego wojną świata, zapełnionego wyraziście narysowanymi postaciami, takimi jak nieuczciwe fauny, zawzięci żołnierze, potwory zjadające dzieci czy dzielni buntownicy. Jak przystało na prawdziwą baśń, jest też dawno zaginiona księżniczka, która ma nadzieję na powrót do rodziny…


Opinia:

To nie jest zwyczajna książka, jaką możecie spotkać w tym gatunku. Momentami byłam przerażona, chciało mi się śmiać, ale i nawet płakać. Jeszcze żadna książka w tym gatunku nie wywołała u mnie tyle emocji co właśnie ta. Jednak zacznijmy od początku.

Nasza główna bohaterka Ofelia jest cichą i spokojną dziewczynką, nie chce się rzucać w oczy i jedynym jej zajęciem jest czytanie książek, które czyta po zmarłym tacie. Widać, że jest przerażona i nie potrafi się w tym świecie odnaleźć. Jej mama jest w zaawansowanej ciąży co pokazuję, że bardzo się martwi i nie chce stracić kolejnego rodzica. Niektóre zachowania bohaterki są, według mnie, mało wyjaśnione. Czasami nie potrafiłam zrozumieć czemu tak postąpiła a nie inaczej. Jednak wiadomo, że między mną a główną bohaterką jest duża różnica wiekowa więc też za duży minus tego nie uważałam. 

Jest to typowa książka dla czytelników 15+ nawet gdyby nie wyżej. Pojawiają się tutaj drastyczne sceny, które nawet u mnie powodowały momenty obrzydzenia. Niektóre momenty według mnie były bardzo nudne, za dużo opisów i wyjaśniania. I chociaż już o niektórych elementach się coś tam wiedziało z poprzednich rozdziałów, autorzy dalej się powtarzali. Bardzo mi się podobały dialogi między Ofelią a jej mamą. Widać było, że autorzy bardzo mocno skupili się na emocjach. Co mi się bardzo podobało i można było jeszcze bardziej zżyć się z bohaterami. Natomiast ciężko jest mi stwierdzić czy pozycja ta miała w sobie coś co by mnie bardzo zdziwiło. Niektóre momenty były zaskakujące jednak nie jest to aż tak abym tę książkę uważała za genialną.


Książka jest naprawdę dobra nie spodziewałam się tego gdy ją dostałam. Poza tym dla okładkowych srok to perełka. Nie była to książka typowa jak "Illuminae" czy "Świat miniony" coś totalnie innego. I chociaż niektóre elementy nie pod pasowały mi to i tak jestem jak najbardziej za tą pozycją i oceniłam ją 8/10. Jak zresztą sami wiecie mi bardzo mocno zależy na tym aby fabuła była oryginalna, i tutaj to dostałam. Jeżeli nadal próbujecie znaleźć książkę, pełną tajemnic, grozy itd. to z czystym sercem wam ją polecam, można się zakochać. 

Ja wam bardzo serdecznie dziękuję za to, że byliście ze mną podczas tej recenzji, jestem ciekawa jakie są wasze opinie na temat tej książki, śmiało napiszcie w komentarzu na dole, z miłą chęcią poczytam. 
Zachęcam was abyście również zostawili obserwację aby być na bieżąco.
Do zobaczenia w następnej recenzji.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję ślicznie wydawnictwu Zysk I S-Ka.





2 komentarze:

  1. Nie czytuję fantastyki ani baśni, więc nie mam chęci poznawania tej książki. Zwłaszcza, że i filmu nie znam i nie chcę obejrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka nie jest zła - po prostu taka lekka do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Okularnica czyta , Blogger