marca 09, 2019

Recenzja książki: " Kiedy Pan Piecho Gryzie"- Brian Conaghan

Staram się być dla was ostatnio regularna. Więc mam nadzieję, że recenzji pojawi się więcej. Jakie macie plany na marzec? U mnie standardowo chciałabym przeczytać ponad 5 książek. Taki mój standard. 
Dziś zapraszam was na recenzję książki "Kiedy Pan Piecho Gryzie"- Brian Conaghan



Opis: 
Poznajcie Pana Piecha.

Dylan Mint ma zespół Tourette’a – jego życie to ciągła walka z niekontrolowanymi tikami, wybuchami i przekleństwami.

Kiedy podczas rutynowej kontroli w szpitalu przypadkiem podsłuchuje, że zostało mu zaledwie kilkanaście miesięcy życia, sporządza swoją bucket list – listę rzeczy do zrobienia przed śmiercią.

Ich wykonanie wywróci świat nastolatka do góry nogami...






Opinia: 



Bohaterowie

Nasz główny bohater jest bardzo miłym i uczynnym chłopcem. Stara się nikomu nie narażać ze względu na swoją chorobę zespół Tourette'a. Chodzi do specjalnej szkoły do której chodzą jego rówieśnicy z innymi chorobami. Bardzo polubiłam Dylana. Wydawał się sympatycznym chłopcem. Złapałam z nim kontakt i wiedziałam co przeżywa w szkole, gdy ktoś się z niego naśmiewał. Jednak czasami miałam wrażenie, że w tej historii jest inaczej zarysowany niż go sobie wyobrażałam. Nasi drugoplanowi bohaterowie za bardzo się nie rzucali w oczy. Jedynie jego koledzy z klasy. Jest to bardzo trudny temat jaki opisuje autor więc na pewno musiał dużo wiedzieć o tej chorobie. Czasami między bohaterami był strasznie nudny dialogi, miałam wrażenie, że się nie kleił i czasami czytało się go dziwnie. Również długie opisy, czyli myśli naszego bohatera, pokazują one, że warto wierzyć w marzenia nawet jeśli jest się chorym na nieuleczalną chorobę. Można było wyczytać w tekście jego determinacje. Aczkolwiek jak już wspominałam, nie wszystko było takie kolorowe jak by się wydawało. Czasami nudne dialogi i przydługie opisy, powodowały, że nie dało się przez to przebrnąć. 


Fabuła

Tutaj autor nie popisał się za bardzo. Byłam przekonana, że ruszy z kopyta i się wciągnę w historię naszego bohatera. Jak już wspominałam wyżej zbyt długie opisy robiły swoje. Gdyby były chociaż troszkę krótkie potrafiłabym jakoś to przeżyć. Autor musiał się dowiedzieć jak funkcjonuje taki człowiek z tym zespołem. Według mnie tutaj ogromne pochwały za determinacje. Mi by było ciężko, nie lubię gdy dziecko musi cierpieć. Chociaż mogliśmy zobaczyć co czuje takie dziecko gdy nie ma kogoś bliskiego przy nim, z osobą z którą się emocjonalnie związał. 


Myślałam, że będzie to coś lepszego

Od kiedy zauważyłam ją w zapowiedziach i po opisie była zadowolona, że coraz więcej autorów postanawia poruszyć takie tematy. Od razu gdy ja dostałam zaczęłam czytać. Niestety ale były ogromne problemy na setnych, dwusetnych stronach. Pokonywałam te trudności jednak było bardzo ciężko. W trakcie czytania odnosiłam wrażenie, że znów było tzw. "lanie wody".

Podsumowanie

Uważam, że jeśli ktoś chciałby zapoznać się z tą książką to nie mam nic przeciwko. Jednak na siłę bym się nie zmuszała. Nie jest to pozycja obowiązkowa, jeśli ktoś z was lubi takie tematy to zachęcam. Jest to ponad 350 str, więc ma się co czytać i z czym się zagłębić w tę historię. Co prawda z głównym bohaterem nie miałam problemu, a niestety z tymi pobocznymi był problem.
Całość oceniam 6/10


Tytuł: "Kiedy Pan Piecho Gryzie"
Autor: Brian Conaghan
Ilość stron: 381 str.
Rok wydania: 2019 r.
Ocena: 6/10


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję ślicznie wydawnictwu Ya!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Okularnica czyta , Blogger