czwartek, 28 lutego 2019

Recenzja książki: "Dance Sing Love. W rytmie serc"- Layla Wheldon

Hejka Czytelnicy
Ja niestety leżę chora w łóżku więc mam czas na nadrobienie swoich recenzji. Już w ten weekend są Poznańskie Targi Książki. Mam nadzieję, że wyzdrowieje i pojadę. To moje pierwsze targi w życiu, więc mam prawo być podekscytowana. Dziś przychodzę do was z recenzją kolejnej książki. Dziś przyszedł czas na zrecenzowanie "Dance Sing Love. W rytmie serc" Zapraszam was bardzo serdecznie!


Opis: 
Po tragicznym wydarzeniu na lotnisku Livia Innocenti na długo straciła zdrowie i pełną sprawność - kariera tancerki stanęła więc pod znakiem zapytania. Z pomocą swojego chłopaka Jamesa Sheridana oraz przy wsparciu przyjaciół, Kathy, Zafira, Leny, Mirandy i Alexis, Livia powoli staje na nogi. Odnajduje spokój i ukojenie w muzyce i tańcu, które stają się elementem terapii. Dostaje także propozycję, by spróbowała swoich sił jako choreograf. 

Czas zabliźnia rany, jednak trauma po wypadku nie daje o sobie zapomnieć. Problemy nie znikają, podobnie jak powracające nocami koszmary. Kiedy wydaje się, że wszystko się wreszcie układa, a związek Livi z Jamesem wchodzi na właściwe tory, los wystawia ich uczucie na ciężką próbę. I zrobi to jeszcze nieraz. Czy ich serca nadal będą bić w jednakowym rytmie? 



Opinia:



Bohaterowie

Z naszymi głównymi bohaterami zżyłam się podczas pierwszej części. Szczególnie z naszą bohaterką. Również i w tej części spotykamy się z problemami naszych bohaterów. Jednak tutaj zaczyna się od tragicznego wypadku na lotnisku. Możemy również zobaczyć, że Livia musi przejść bardzo długą drogę aby dojść do siebie i zaakceptować swoje ciało (blizny). James (główny bohater) chce jak najlepiej dla swojej dziewczyny. Pokazuje jej, że akceptuje ją taką jaką jest. Oczywiście nie obyło się tutaj bez kłótni i zawiłości w związku. Livia i James jako para byli super wykreowani. Nie byli sztuczni i idealni. Aczkolwiek bohaterowie drugoplanowi już była tutaj większa irytacja. Ciężko mi było z nimi złapać kontakt. Miała wrażenie, że autorka ich wykreowała tylko po to, żeby byli. Tutaj bardziej mi przeszkadzali niż w pierwszym tomie.

Fabuła:

Tutaj jest troszkę więcej błędów. W pierwszym tomie mieliśmy zwięzłą fabułę. ie było tzw. "lania wody". Krótko, zwięźle i na temat. A tym drugim tomie, miałam wrażenie, że autorka pisała na siłę i nie chciała aby ta książka była krótka, tylko liczyła więcej stron. Co według mnie jest bez sensu. Uważam, że książka powinna mieć wyczerpany temat tak jak odczuwa to autor. Nie patrząc na czytelników czy wolą grube i cienie książki. Ja preferuje cienką ale świetną książkę, niż grubaska a nie mającą sensu. Mogę tutaj pochwalić, że główna bohaterka nie pogubiła się gdy zmieniła narracje bohatera. Było płynne przejście i narracja nie była z opóźnieniem. Z tego co wiem, ma wyjść jeszcze 3 tom więc możemy się spodziewać kolejnych przygód naszych bohaterów.




Tego się nie spodziewałam 

Również były momenty w których główna bohaterka potrafiła zaskoczyć czytelnika i zostawić wielkim znaku zapytania. Najchętniej by się zadało pytanie: I co dalej? A no właśnie. Były to tak skonstruowane zdania i rozdziały, że nie dało się przewidzieć, kto za tym stoi. Warto jednak zauważyć, że gdyby to nie lanie wody możliwe, że wiele wątków by się nie wyjaśniło ( do teraz nie wiadomo co się stanie). Także według mnie tutaj autorka pokazała na co ją stać. Problemy które poruszała w dzisiejszych czasach są bardzo ważne. Uwierzcie mi, że czasami trzeba sobie niektóre sprawy odpuścić dla dobra innych lub samego siebie.


Podsumowanie

Książka jest warta waszej uwagi, jeśli lubicie, gdy autor porusza bardzo ważny wątek w dzisiejszych czasach. Możemy również powiedzieć, że nie była to jakaś strasznie słaba książka i według mnie to tzw. "lanie wody" mogę tutaj pominąć. I wtedy cały ogół tej książki nie jest wcale taki zły. Aczkolwiek ogromnym tutaj minusem są bohaterowie drugoplanowi. Wkrada nam się tutaj również wątek erotyczny więc jeśli ktoś lubi takie klimaty to zachęcam. Reasumując moje rozważania na temat książki uważa, że jest warta przeczytania i zapoznania się z nią. 
Ocena końcowa: 7/10 


Tytuł: "Dance Sing Love. W rytmie serc"
Autorka: Layla Wheldon 
Ilość stron: 429 str.
Rok wydania: 2018r. 
Ocena: 7/10

Ja wam bardzo dziękuję, że dotrwaliście do tego miejsca. Mam nadzieję, że moja opinia na temat książki wam się podobała. Zachęcam do skomentowania i zaobserwowania bloga. Również polecam wejść na mojego Instagrama, tam jesteście ze mną na bieżąco. Smallbookworld


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki. Ślicznie dziękuję wydawnictwu Editiored

sobota, 23 lutego 2019

Seria: "Bad Boy's Girl"- Blair Holden

Witajcie kochani 
Moje miesiące polegają na nauce i siedzeniu w książkach w których nie chciałabym siedzieć. Ostatnio zrobiło się tutaj pusto, ze względu na szkołę. Postaram się teraz być na bieżąco i dodawać dla was częściej recenzja. Dziś dłuższy post ze względu na to, że zrecenzuje dla was całą serię jaką napisała dla nas Blair Holden, a chodzi mi tutaj o "Bad Boy's Girl". Zapraszam.








Zacznijmy od pierwszego tomu. Jak wiadomo, gdy pierwszy raz spotykamy się z twórczością nowej dla nas autorki, nie wiemy czego się spodziewać. I ja również miałam ten problem. Czytając opis z tyłu byłam ciekawa tej historii, w którą chciała nas wprowadzić autorka. Publikacja ta była lekką i niezobowiązującą pozycją. Pokazała nam, z czym borykają się nastolatkowie. Również w pierwszej części mamy wątek miłosny, który jest większą częścią jest książki. Podczas czytania mogliśmy zauważyć, że każdy ma inny pogląd na świat. W moim mniemaniu dialogi były spójne bez żadnych błędów logicznych. Czytało się bardzo szybko i nie było problemu z niezrozumieniem tekstu. Miałam jednak wrażenie, że niektóre fragmenty z ich życia były wciskanie na siłę. Jakby, autorka książki na siłę chciała napisać kolejne rozdziały. Według mnie to troszkę zepsuło cały konspekt tego pierwszego tomu. Całość oceniam 6/10.
Link do Lubimy czytać: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4816223/bad-boy-s-girl




Drugi tom wypadł troszkę lepiej od pierwszego. Kolejne przygody Tessy i Cole opierają się na walce o ich miłość. Jak wiadomo Cole jest bardzo przystojny i wiele kobiet chciałoby go za chłopaka. Robią wszystko aby uprzykrzyć życie tej dwójce. Nie była to najlepsza część z tych 4 ale troszkę więcej jej dałam niż poprzedniej. Było mniej rozdziałów na siłę. Tutaj również nie było błędów logicznych i autorka zachowała spójność w przejściu od rozdziało do rozdziału. Ja bardzo często spotykam się z tym, że autor swojej książki nie potrafi dobrze zacząć kolejnego rozdziału i zaczyna się problem. Nie wygląda to za dobrze. Jednak zauważyłam tutaj jeden wielki błąd. Autorka zgubiła się, gdy przechodziła z jednego bohatera na drugiego. Gdy Tessa była główną narratorką, to czytało mi się to o wiele lepiej. Perspektywę Cola mogliśmy przeczytać dopiero za kilkanaście rozdziałów a dotyczyło to innego wątku. Również mogę powiedzieć, że jeśli nie czytaliście poprzedniego tomu to autorka wraca do poprzednich wydarzeń. Mi niestety to przeszkadzało, ponieważ każdy tom czytałam po kolei. Ocena: 7/10.
Link do Lubimy czytać: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4845784/bad-boy-s-girl-2


A to już 3 tom naszej serii. Oczywiście jak to w serii pojawiają się kolejne komplikacje. Tessa i Cole kolejny raz się kłócą. I tutaj już mogę zauważyć, że autorka wymyśla z byle powodu kłótnie naszych bohaterów. Moim zdaniem są to błahostki, które w normalny życiu nie mają takiej wagi jak w książce. Już teraz mogę wam powiedzieć, że nie każdemu ta seria przypadnie do gustu. Każdy ma inne wyobrażenie na fabułę książki. Tutaj również mogliśmy się spotkać z lekkością i szybkim czytaniem. Nie zauważyłam żadnych błędów logicznych. Ciężko jest mi opisać 3 tom, bowiem historia nadal jest ta sama. A wszystko to co chciałam opisałam w poprzednich 2 tomach. Tę pozycję również oceniam 7/10.
Link do Lubimy czytać: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4851866/bad-boy-s-girl-3




I teraz przyszedł czas na ostatni tom z tej serii. Tutaj autorka mnie zaskoczyła. Jest to najlepsza częściej ze wszystkich. Pisarka napisała bardzo wiele ważnych rzeczy. Również ukazała, że nie warto się poddawać choćby świat się walił. Co prawda końcówka była bardzo przesłodzona to i tak jestem jak najbardziej za. Tutaj już nie było tego lania wody. Wszystko było treściwie napisane. Każde słowo dobierała właściwie. I tutaj również mogę pochwalić, były spójne przejścia między jednym bohaterem a drugim. Nie było już takich odstępstw czasowych jakie były w poprzednich tomach. Ocena: 8/10
Link do Lubimyczytać: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4857222/bad-boy-s-girl-4



Cała seria jest godna uwagi. Pokazuje jakie jest życie nastolatków za granicą i na co trzeba zwracać uwagę. Czasami jednak to powracanie do poprzednich tomów mnie irytowało. Według mnie to nie miało sensu. Z drugiej jednak strony, często zdarza się tak, że od pierwsze do drugiego tomu wydawnictwo robi przerwę. Każdy z nas jest człowiekiem i zapomina o różnych sprawach. Wydaje mi się, że Blair Holden zastosowała taki zabieg, aby nie zgubić się w fabule. 

Mam nadzieję, że dotrwaliście do tego miejsca. Jeśli tak to byłoby mi bardzo miło gdybyście zostawili komentarz i obserwacje. 
Zapraszam również na mojego instagrama: 
Smallbookworld


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serii ślicznie dziękuję wydawnictwu Jaguar


niedziela, 10 lutego 2019

Czytelnicze podsumowanie stycznia 2019

Hejka witajcie
Dziś przychodzę do was z podsumowaniem stycznia. Nie był to dobry miesiąc, jednak nie narzekam, mogło być gorzej. Jeszcze zanim przejdziemy do podsumowania, zapraszam was bardzo serdecznie na mojego instagrama Smallbookworld. Dzieje się tam dużo i jesteście ze mną na bieżąco więc warto.
Zapraszam na post. 

W tym miesiącu udało mi się przeczytać 6 książek. Czy to jest dobry wynik? Uważam, że tak, nawet jeśli miałam strasznie dużo wyjazdów i do tego jeszcze nauka matematyki. Mogło być gorzej i mogłam tylko przeczytać 1 książkę.



Gekerella, Kopciuszek, który był geekiem"- Ashley Poston 
403 str.

Najlepsza książka jaką przeczytałam w styczniu. Miała w sobie tak genialne powielania z prawdziwą historią Kopciuszka, że aż miałam ochotę czytać ją jeszcze raz i jeszcze raz. Zdecydowanie warta uwagi i przeczytania. Pewnie jeszcze raz ją przeczytam.
⭐⭐⭐⭐⭐/5


"Piosenki o miłości i inne kłamstwa"- Jessica Pentigton

303 str.

A tutaj najgorsza książka jaką przeczytałam. Nie wyobrażam sobie jak to możliwe, że przeczytałam ją całą. Była strasznie męczącą i ciężką książką. Z bohaterami w ogóle się nie polubiliśmy. Większość książek to same opisy i to wszystko. Bardzo mało dialogów i to wszystko jakoś się tak ze sobą nie łączyło. Również był tutaj poruszany problem, jednak według mnie on był taki błahy, że nawet przez ten problem nie rozstawałabym się z chłopakiem.
⭐⭐/5 Troszkę naciągnięte

"Dziewczęta z Auschwitz"- Sylwia Winnik

302 str.

Uwielbiam książki z tematem Auschwitz, zbieram je powoli i mam nadzieję, że kiedyś będę miała pokaźną kolekcje. Bardzo interesują mnie te tematy i wszystko to co się tam działo, dlatego kiedy została wydana ta książka wiedziałam, że muszę ją mieć i przeczytać. Genialna pozycja, i obowiązkowa przed zwiedzaniem Muzeum Auschwitz-Birkenau. Każda z kobiet przebywała to inaczej więc widać kto jak był traktowany.
⭐⭐⭐⭐/5


" The Perfect Game #1. Rozgrywka"- J. Sterling

300 str.

Jest tyle zwolenników co przeciwników. Ja jestem tą pierwszą grupą jednak z przytykami. Strasznie mnie irytowało to, że główny bohater do głównej bohaterki mówił "Kiciu", wydawało mi się to takie płytkie, że aż mi się nie chciało tego dalej czytać. Jednak przeczytałam. I to nie była zła książką, znaczy się było kilka (no dobra kilkanaście) rzeczy, który mnie denerwowały, ale chcę przeczytać kolejne 2 tomy. Chcę zobaczyć jak ta cała historia się potoczy. Jeśli jesteście ciekawi to mogę powiedzieć, że możecie przeczytać, jednak nie jest to ambitna lektura i na długo nie zostanie w pamięci. Taka, np. na kaca książkowego.
⭐⭐⭐/5

"Until Nico"- Aurora Rose Reynolds

251 str.

Uwielbiam całą serię Until. I ucieszyłam się kiedy mogłam dostać tę pozycję. Przede wszystkim dlatego, że bardzo związałam się ze wszystkim bohaterami. Największy sentyment mam do "Until November", najlepsza część ze wszystkich. Jednak jeśli chodzi o tę pozycję to przede wszystkim polecam ją ze względu na problem, który się tam pojawia. Główna bohaterka ma ciężko zaufać mężczyźnie, z sytuacji, która miała miejsce gdy była nastolatką. Pozycja godna uwagi. 
⭐⭐⭐⭐⭐/5


" Z nicości"- Martyna Senator
358 str.

Tutaj akurat robiłam re-reading. Uwielbiam wszystkie książki tej autorki i sam jej styl. Również porusza bardzo ważne problemy i pokazuje, że ciężko sobie z nimi poradzić jeśli nie ma się drugiej osoby, której można zaufać. Przepiękna historia i już nie mogę się doczekać kolejnej części (niestety już ostatniej)
⭐⭐⭐⭐⭐/5



W sumie przeczytałam 1615 stron, jestem z siebie bardzo dumna, ze względu na to, że obiecała sobie w tym roku aby co miesiąc czytać 1000 str. Wygląda to cudownie. 

Najlepsza książka: "Gekerella. Kopciuszek, który był geekiem"- Ashley Poston
Najgorsza książka: "Piosenki o miłości i inne kłamstwa"- Jessica Pentigton

A jaki jest wasz wynik? Myśleliście, że będzie lepiej czy jesteście zadowoleni z wyniku? Koniecznie napiszcie w komentarzu na dole. Tym czasem ja się z wami żegnam i do zobaczenia w kolejnym poście. 

Najnowszy post

Witamy mój ukochany duet, czyli czy rozpływam się tak jak nad poprzednimi książkami?- Recenzja książki: "Park Avenue"- Penelope Ward i Vi Keeland

  Duet znacie, a ja kocham, więc uzupełniamy się nawzajem. Tym razem troszkę bardziej inna historia, ale również jest dobra. Zapraszam do pe...