lutego 10, 2019

Czytelnicze podsumowanie stycznia 2019

Czytelnicze podsumowanie stycznia 2019
Hejka witajcie
Dziś przychodzę do was z podsumowaniem stycznia. Nie był to dobry miesiąc, jednak nie narzekam, mogło być gorzej. Jeszcze zanim przejdziemy do podsumowania, zapraszam was bardzo serdecznie na mojego instagrama Smallbookworld. Dzieje się tam dużo i jesteście ze mną na bieżąco więc warto.
Zapraszam na post. 

W tym miesiącu udało mi się przeczytać 6 książek. Czy to jest dobry wynik? Uważam, że tak, nawet jeśli miałam strasznie dużo wyjazdów i do tego jeszcze nauka matematyki. Mogło być gorzej i mogłam tylko przeczytać 1 książkę.



Gekerella, Kopciuszek, który był geekiem"- Ashley Poston 
403 str.

Najlepsza książka jaką przeczytałam w styczniu. Miała w sobie tak genialne powielania z prawdziwą historią Kopciuszka, że aż miałam ochotę czytać ją jeszcze raz i jeszcze raz. Zdecydowanie warta uwagi i przeczytania. Pewnie jeszcze raz ją przeczytam.
⭐⭐⭐⭐⭐/5


"Piosenki o miłości i inne kłamstwa"- Jessica Pentigton

303 str.

A tutaj najgorsza książka jaką przeczytałam. Nie wyobrażam sobie jak to możliwe, że przeczytałam ją całą. Była strasznie męczącą i ciężką książką. Z bohaterami w ogóle się nie polubiliśmy. Większość książek to same opisy i to wszystko. Bardzo mało dialogów i to wszystko jakoś się tak ze sobą nie łączyło. Również był tutaj poruszany problem, jednak według mnie on był taki błahy, że nawet przez ten problem nie rozstawałabym się z chłopakiem.
⭐⭐/5 Troszkę naciągnięte

"Dziewczęta z Auschwitz"- Sylwia Winnik

302 str.

Uwielbiam książki z tematem Auschwitz, zbieram je powoli i mam nadzieję, że kiedyś będę miała pokaźną kolekcje. Bardzo interesują mnie te tematy i wszystko to co się tam działo, dlatego kiedy została wydana ta książka wiedziałam, że muszę ją mieć i przeczytać. Genialna pozycja, i obowiązkowa przed zwiedzaniem Muzeum Auschwitz-Birkenau. Każda z kobiet przebywała to inaczej więc widać kto jak był traktowany.
⭐⭐⭐⭐/5


" The Perfect Game #1. Rozgrywka"- J. Sterling

300 str.

Jest tyle zwolenników co przeciwników. Ja jestem tą pierwszą grupą jednak z przytykami. Strasznie mnie irytowało to, że główny bohater do głównej bohaterki mówił "Kiciu", wydawało mi się to takie płytkie, że aż mi się nie chciało tego dalej czytać. Jednak przeczytałam. I to nie była zła książką, znaczy się było kilka (no dobra kilkanaście) rzeczy, który mnie denerwowały, ale chcę przeczytać kolejne 2 tomy. Chcę zobaczyć jak ta cała historia się potoczy. Jeśli jesteście ciekawi to mogę powiedzieć, że możecie przeczytać, jednak nie jest to ambitna lektura i na długo nie zostanie w pamięci. Taka, np. na kaca książkowego.
⭐⭐⭐/5

"Until Nico"- Aurora Rose Reynolds

251 str.

Uwielbiam całą serię Until. I ucieszyłam się kiedy mogłam dostać tę pozycję. Przede wszystkim dlatego, że bardzo związałam się ze wszystkim bohaterami. Największy sentyment mam do "Until November", najlepsza część ze wszystkich. Jednak jeśli chodzi o tę pozycję to przede wszystkim polecam ją ze względu na problem, który się tam pojawia. Główna bohaterka ma ciężko zaufać mężczyźnie, z sytuacji, która miała miejsce gdy była nastolatką. Pozycja godna uwagi. 
⭐⭐⭐⭐⭐/5


" Z nicości"- Martyna Senator
358 str.

Tutaj akurat robiłam re-reading. Uwielbiam wszystkie książki tej autorki i sam jej styl. Również porusza bardzo ważne problemy i pokazuje, że ciężko sobie z nimi poradzić jeśli nie ma się drugiej osoby, której można zaufać. Przepiękna historia i już nie mogę się doczekać kolejnej części (niestety już ostatniej)
⭐⭐⭐⭐⭐/5



W sumie przeczytałam 1615 stron, jestem z siebie bardzo dumna, ze względu na to, że obiecała sobie w tym roku aby co miesiąc czytać 1000 str. Wygląda to cudownie. 

Najlepsza książka: "Gekerella. Kopciuszek, który był geekiem"- Ashley Poston
Najgorsza książka: "Piosenki o miłości i inne kłamstwa"- Jessica Pentigton

A jaki jest wasz wynik? Myśleliście, że będzie lepiej czy jesteście zadowoleni z wyniku? Koniecznie napiszcie w komentarzu na dole. Tym czasem ja się z wami żegnam i do zobaczenia w kolejnym poście. 

stycznia 05, 2019

Czytelnicze podsumowanie 2018 roku

Czytelnicze podsumowanie 2018 roku
Przyszedł 2019 rok, a więc pewnie wiecie co to oznacza? Czytelnicze podsumowanie 2018 roku. Dodatkowo, dam wam moje czytelnicze podsumowania na 2019 rok. Zapraszam !

W 2018 roku udało mi się przeczytać 61 książki. Czy jestem zadowolona? Jasne, że tak. Ja jestem przekonania, że czyta się dla jakości a nie ilości. W tym roku również podam wam najlepszą i najgorszą książkę. Pod koniec dostaniecie całą kolaż wszystkich okładek. Zapraszam!

1. " List z przeszłości"- Mairi Wilson 5/10 ⭐
2. " Dziwna i taki jeden"- Meagan Brothers 10/10⭐
3. " Złotowidząca. Ucieczka"- Rae Carson 7/10⭐
4. " Until Trevor"- Aurora Rose Reynolds 10/10⭐
5. " Żniwiarz. Czerwone Słońce"- Paulina Hendel 10/10⭐
6. " Nieśmiertelni Strażnicy"- Eliot Schrefer 5/10⭐
7. " List do utraconej"- Brigid Kemmerer 10/10⭐
8. " Spalona Ziemia"- Victoria Schwab 6/10⭐
9. " Skąpiec"- Molier 7/10⭐
10. " Folwark Zwierzęcy"- George Orwell 10/10⭐
11. " Goodbye Days"- Jeff Zentner 7/10⭐
12. " Król Kier"- Aleksandra Polak 10/10⭐
13. " More Happy Than Not. Raczej szczęśliwy niż nie"- Adam Slivera 10/10⭐
14. " Kłamczucha"- E. Lockhart 3/10⭐
15. " Z otchłani"- Martyna Senator 10/10⭐
16. " Slammed"- Colleen Hoover 10/10⭐
17. " Wyspa potępionych"- Melissa De la Cruz 7/10⭐
18. " Wiedźmin. Ostatnie Życzenie"- Andrzej Sapkowski 2/10⭐
19. " Zaklinacz Ognia"- Cinda Williams Chima 6/10⭐
20. " Mirror, Mirror"- Rowan Coleman, Cara Delevingane 7/10⭐
21. " Powrót"- Varian Johnson 3/10⭐
22. " Until Lilly"- Aurora Rose Reynolds 8/10⭐
23. " Dwór cierni i róż"- Sarah J. Maas 10/10⭐
24. " Ktoś mnie obserwuje"- A. V. Geiger 7/10⭐
25. " Until November"- Aurora Rose Reynolds 10/10⭐
26. " Hopeless"- Colleen Hoover 10/10⭐
27. " Tajniki DIY"- Redlipstickmonster 10/10⭐
28. " Nieprzekraczalna granica"- Colleen Hoover 7/10⭐
29. " Oskar i Pani Róża"- Eric Emmanuel Schmitt 10/10⭐
30. " Ponad Wszystko"- Nicola Yoon 10/10⭐
31. " Słowa w ciemnym błękicie"- Cath Crowely 9/10⭐
32. " Kłopoty w szkole"- Chris Higgins 7/10⭐
33. " Powiedz wreszcie prawdę"- Dana Reinhardt 7,5/10⭐
34. " Moon Journal- Sandra Sitron 5/10⭐
35. " Chcę być kimś #1"- Michał Zawadka 10/10⭐
36. " Dziewczyny kodują 2"- Stacia Deutsch 9/10⭐
37. " Perłowa Dama"- Aleksandra Polak 7/10⭐
38. " Z nicości"- Martyna Senator 10/10⭐
39. " Adam"- Agata Czykierda-Grabowska 9/10⭐
40. " The wish, Poradnik spełniania marzeń'- Bill Griffin 6/10⭐
41. " Niepełka"- Dorota Schrammek 8/10⭐
42. " Dance Sing Love"- Layla Wheldon 9/10⭐
43. " Przyjaciółki"- Agata Przybyłek, Natalia Sońska 7/10⭐
44. " Kroniki Jaaru. Księga Luster"- Adam Faber 7,5/10⭐
45. " Ta dziewczyna"- Colleen Hoover 5/10⭐
46. " Okrutna Pieśń"- Victoria Schwab 6/10⭐
47. " Druga Szansa"- Katarzyna Berenika-Miszczuk 7/10⭐
48. " Małe Licho i Tajemnica Niebożątka"- Marta Kisiel 10/10⭐
49. " Szkolnik Superdziewczyny"- Agnieszka Mielech 7/10⭐
50. " Małe Licho i Tajemnica Niebożątka"- Marta Kisiel 10/10⭐
51. " Bad Boy's Girl"- Blair Holden 6/10⭐
52. " Wędrowne Ptaki"- Karolina Wilczyńska 7/10⭐
53. " Until Trevor"- Aurora Rose Reynolds 10/10⭐
54. " Bad Boy's Girl 2"- Blair Holden 7/10⭐
55. " Do wszystkich chłopców, których kocham"- Jenny Han 10/10⭐
56. " Dance Sing Love. W rytmie serc"- Layla Wheldon 7/10⭐
57. " Zła miłość"- Samanta Louis 8/10⭐
58. " Bad Boy's Girl 3"- Blair Holden 7/10⭐
59. "Bad Boy's Girl 4"- Blair Holden 8/10⭐
60. " #Sexed.pl"- Anjia Rubik 10/10⭐
61. " Wigilia Dnia Zmarłych"- Filip Zając 7/10⭐
62. " Tatuażysta z Auschwitz"- Heather Morris 10/10⭐⭐

I taki oto sposobem dotrwaliśmy do końca podsumowania, tutaj również macie kolarz, żebyście zobaczyli to wizualnie. 

Mam nadzieję, że post wam się spodobał. Jeśli chcecie więcej takich luźnych postów, to dajcie koniecznie znać. A wam ile się udało przeczytać w tamtym roku?




stycznia 02, 2019

Recenzja książki do kolorowania: "Dwór cierni i róż"- Sarah J. Maas

Recenzja książki do kolorowania: "Dwór cierni i róż"- Sarah J. Maas
Hej witajcie
Już nowy rok za pasem, więc trzeba by było dodać dla was jakąś recenzje. A ponieważ mam ogromne zaległości to muszę troszkę przyśpieszyć moje tępo pracy nad nowym recenzjami. Macie jakieś postanowienia noworoczne? Ja mam 8 jednak zdaje sobie sprawę, że wszystkiego na pewno nie wykonam. A dziś zapraszam was na recenzję książki do kolorowania "Dwór cierni i róż"- Sarah J. Maas. 




Zanim zaczniemy mówić o samym wnętrzu kolorowanki, powiem kilka słów o niej. Została ona wydana poprzez wydawnictwo Uroboros. W tej książce akurat mamy podane 3 części dworów, widniejących na obrazku. Ja jeszcze nie czytałam 2 i 3 tomu dlatego całej kolorowanki nie obejrzałam. Nie chciałabym sobie zaspojlerować kolejnych części. Nie wiem czy mieliście przyjemność oglądać kolorowankę "Szklany Tron". Niestety ja nawet tej serii nie zaczęłam, jednak również bym chciała. Zacznijmy od tego, że nawet nie wiedziałam czego mogę się tam spodziewać. Pierwszy raz mam taką książkę w łapkach. Oczywiście o kolorowankę, która ma związek z innymi książkami i ich fabułami. Aczkolwiek to co zobaczyłam w środku przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Zakochałam się bez pamięci i już wiem, że kolorowanka ze Szklanego Tronu musi być moja. 



Pierwsze co mi się rzuciło w oczy to te piękne rysunki. Widać, że ktoś ma tutaj na prawdę dobrą kreskę. Ma w sobie wiele szczegółów i dopracować, których czasami nie zapamięta się w książce, a tutaj jest to idealnie odwzorowane. Przyznaje się teraz bez bicia, że szybko przejrzałam jeszcze inne strony z innymi częściami Dworów. I tam była tak ślicznie narysowana sukienka, że stwierdziłam, iż to trzeba pokolorować bo inaczej to ja nie wiem co zrobię. 
Kolejna rzecz, która mnie urzekła to, że możemy po lewej stronie przeczytać fragment danej części, a po drugiej pokolorować rysunek, który odnosi się od przeczytanego fragmentu. Kiedy będę czytać na bieżąco kolejne 2 tomy, również będę na bieżąco zaglądać do kolorowanki. Tylko trzymajcie za mnie kciuki, żebym sobie nic nie zaspoilerowała. 

Jednym słowem książka jest genialna i polecam całym sercem. Jeśli lubicie twórczość Sarah J. Maas to pozycja obowiązkowa na półce. Jeszcze chciałam zauważyć, że jedna rzecz mi się tutaj nie podobała! Jest strasznie mało rysunków to danej części, może tylko mi się tak wydaje. W moim mniemaniu uważam, iż powinno być ich więcej. Książkę do kolorowania oceniam 9/10. Mam nadzieję, że dzięki mojej recenzji macie ochotę ja zakupić i mieć na półce. 

Za możliwość pokolorowania oraz zrecenzowania dziękuję wydawnictwu Uroboros


grudnia 30, 2018

Recenzja książki: " Małe Licho i Tajemnica Niebożątka"- Marta Kisiel

Recenzja książki: " Małe Licho i Tajemnica Niebożątka"- Marta Kisiel
Jak tam wasze humory przed Bożym Narodzeniu? U mnie lepienie pierogów na potęgę a i tak jeszcze wszystko nie zostało zrobione. Niestety ale w tym szale świątecznym nawet nie mam kiedy usiąść do książki, co jest bardzo smutne. A dziś zapraszam was na recenzję książki, która jest idealna na prezent dla młodych czytelników. 


Opis:
Tu Licho nie śpi ( bo czuwa! Alleluja!) ale, wbrew pozorom, swoje wie. Tu potwory spod łóżka nie straszą, lecz tulą mocno, kochają żarliwie i pflompają błogo. Tu małe, pyzate anioły z alergią na pierze skwapliwie dziergają czadowe bambosze, a po salonie kica gromada wściekle różowych królików. Brzmi nieźle, co? A to wszystko to dopiero początek!
Książka dla człowieka wszelkich kształtów, rozmiarów o peselu absolutnie dowolnym!
Urzekająco piękna historia przygód małego chłopca i jego równie małego anioła, która w każdym zdaniu wzrusza, bawi i uczy. Opowieść o tym, jak nieludzko trudne bywa dorastanie. O tym, że "normalność" to pojęcie nie tylko względne, ale też stanowczo przereklamowane. Książka o rzeczach naprawdę ważnych- znaczeniu przyjaźni, miłości i ... nieustępliwości. 

Opinia:
Pierwszy raz spotykam się z książką autorki Marty Kisiel. Wiem, że wydała jeszcze inne książki, jednak nigdy nie udało mi się ich przeczytać. Bałam się, że jeśli ta książka mi się nie spodoba to przekreślę tę autorkę całkiem ( pewnie nie raz mieliście taką sytuację). Ale to co przeczytałam w tej książce zwaliło mnie z nóg. Moja wiara w Polskich autorów coraz bardziej się odbudowuje! 

Zacznę od tego jak ta książka jest ślicznie wydana. Sama w sobie zachwyca. Dzięki Paulinie Wyrt możemy zobaczyć piękne ilustracje. Dla mniejszego czytelnika jest to bardzo ważne, aby szybko się nie przeraził, że jest sam tekst. Twarda oprawa jest wydana matowo i widać, że nad nią również się długo pracowało. Wydanie jest przepiękne i zachwyca, aż mam ochotę książkę przeczytać jeszcze raz. 

Przejdźmy do fabuły książki. Nie jest ona skomplikowana co też nie da się w niej pogubić. Myślę, że dzieciaki polubią tę książkę. Proste i zwięzłe dialogi między bohaterami. Jednak jest jedna ważna rzecz. Jeśli czytają to starsi czytelnicy można tutaj znaleźć większy sens. Jest mowa o bardzo ważnych rzeczach. W życiu trzeba kierować się znaczeniem przyjaźni, miłości i szacunku. 

Moje rozważania podsumuje oceną książki 8/10, wydaje mi się dobrą oceną. Książka ma w sobie kilka przesłań, które warto zapamiętać kiedy będziecie mówić o tej pozycji. Jeśli macie okazję sięgnąć po tę pozycję naprawdę warto. Musicie ją przeczytać, aby się przekonać w czym życiu powinniśmy się kierować. 

Ja wam bardzo serdecznie dziękuję za to, że ze mną byliście podczas tej recenzji. Dziękuję wam bardzo, że byliście ze mną przez ten 2018 rok. Mam nadzieję, że 2019 będzie jeszcze lepszy. Wszystkiego dobrego !

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Wilga

grudnia 28, 2018

End of the year book tag

End of the year book tag
Nawet nie chce wiedzieć kiedy pojawił się ostatni book tag na tym blogu. Jednak bardzo chciałam zrobić dla was tzw. podsumowanie roku. Jeszcze dodam dla was recenzje jakie i ile książek przeczytałam w tym roku. Mam nadzieję, że ten rok był dla was o wiele lepiej niż u mnie. Zapraszam na End of the year book tag!





Czy są jakieś książki, które w tym roku zaczęłaś i musisz skończyć?

W tym roku chciałam dokończyć cała serię Dworów. Jednak skończyło się na tym, że przeczytałam tylko pierwszą część. Od nowego roku muszę się zabrać za tę serię, ponieważ już wszystko zapomnę. Zmotywujcie mnie do przeczytania kolejnych pozycji.


Czy masz jesienną książkę, która pomoże ci przejść w nastrój kończący ten rok?

Nie mam na swojej półce, typowo jesiennej książki, jednak chciałabym jeszcze bardzo w tym roku przeczytać " Bóg nigdy nie mruga"- Regina Brett. Uwielbiam książki tego typu więc świetnie by było gdybym jeszcze znalazła czas. Sylwestra spędzam samotnie więc kto wie, kto wie. Czytaliście? Polecacie?


Czy jest jakaś książka na, której premierę czekasz ? 

Z tego co wiem Pani Bukowa wydaje 3 część z serii ogarnij się ( ja tak to nazwałam) Jestem strasznie ciekawa, ponieważ pierwsze 2 części bardzo mi się podobały. Czytaliście? Jak oceniacie? Dla mnie to jest genialne, ponieważ widać, że autorka ma dystans do siebie.


Trzy książki, które chcesz przeczytać przed końcem roku to?

Raczej mi się nie uda tego zrealizować, bo zostało dosłownie 3 dni, ale gdybym miała więcej czasu to na pewno by to było " Illuminae", jest na mojej półce od kiedy wyszła Gemina, jestem załamana, że jeszcze się za to nie zabrałam. Kolejna książka to " Dwór Mgieł i Furii", już tak dużo czasu minęło od kiedy przeczytałam pierwszy tom, że to aż szok. Już troszkę zapomniałam co tam się działo. Zmotywujcie mnie jakoś! No i ostatnia książka to " Szóstka Wron", kiedyś kupiłam bo była na promocji w jakimś dyskoncie książkowym. I okazało, że na promocji kupiłam, ale już czasu nie mogłam kupić na promocji.



Czy jest jakaś książka, która mogłaby Cię zaskoczyć i stać się ulubioną książką tego roku? 

Mam nadzieję, że uda mi się przeczytać jeszcze jedną książkę w tym roku. I chciałabym aby to była "Geekerella"- Ashley Poston. Czytałam dużo dobrych opinii więc wydaje mi się, że powinno mnie zaskoczyć. Raczej nie wymagam dużo od książek więc mam nadzieję, że będzie super. 

Czy zaczęłaś już robić czytelnicze plany na 2019 rok?

Tak szczerze to wam powiem, że jeszcze nie. Co będzie to będzie. Od następnego roku mam tylko jedną postanowienie, że muszę nadrobić wszystkie książki, które zalegają mi na mojej półce. Chociaż są 2 serie, które fajnie by było skończyć w 2019 roku. Pierwsza to seria Dworów, a druga to seria Kroniki Jaaru. 

Nominuje: 
Girl in books
Onlypretender
Metafizycznie Podejrzana


Ja wam bardzo dziękuję, że ze mną byliście, jeśli wam się book tag podobał, koniecznie zostawcie komentarz i obserwacje. Motywacja do dalszego działa. 


grudnia 26, 2018

Recenzja książki: " Wigilia dnia zmarłych"- Filip Zając

Recenzja książki: " Wigilia dnia zmarłych"- Filip Zając
Witajcie Kochani
Jest to moja pierwsza książka, którą recenzje dla portalu Czytampierwszy.pl. Jestem bardzo ciekawa jak to wyjdzie w praktyce. Kiedy ten portal miał swoją premierę, było tyle zwolenników co przeciwników. Ale dziś nie o portalu ale o książce. Zapraszam was na recenzję książki " Wigilia dnia Zmarłych"- Filip Zając. 


Opis:
Czy prawdziwa miłość we współczesnym świecie ma jeszcze rację bytu? Czy oddanie za kogoś życia brzmi zbyt romantycznie i heroicznie?
Współczesny świat dla wielu może wydawać się demoniczny. Ci, którzy ulegli pędowi nowoczesności, nawet nie zastanawiają się nad zanikiem najważniejszych, ludzkich wartości.
A gdyby tak zatrzymać się na chwilę i popatrzeć na wszystko z dystansu?
,,Wigilia Dnia Zmarłych” to niezwykła historia, w której refleksja o degradacji człowieczeństwa miesza się z wątkiem miłosnym, a zarazem fantastycznym. Warto dodać, że autor pisząc powieść inspirował się książką Edgara Allana Poe – „Maska śmierci szkarłatnej”.
Główny bohater Oskar jest typem samotnika. Pewnego wieczoru poznaje trójkę nowych znajomych, którzy zapraszają go na bal przebierańców w Halloween. Odbywa się on w niezwykłym zamku. Przez niespodziewany obrót akcji, Oskar zostaje członkiem gangu i wciągnięty w przerażające widowisko… Czy ta historia będzie miała pozytywne zakończenie? Czy w świecie ogarniętym przez zło jest miejsce na prawdziwą miłość.
Trzymająca w napięciu fabuła i niesamowite kreacje bohaterów tworzą mieszankę, którą otacza aura niesamowitości.


Opinia: 
Kiedy przeczytałam opis książki, stwierdziłam, że to może być naprawdę dobra książka. Akurat jest ona utrzymywana w klimacie świąt. Co prawda z biegiem czasu fabuły książki, zima nie ma tutaj dużego znaczenia. 

Nasz główny bohater, jest akurat po rozstaniu ze swoją partnerką i niestety nie jest w dobrym nastroju. Kiedy ma okazję, idzie do baru i swoje smutki wylewa w alkohol. Na jednej z imprez poznaje kilka znajomych, którzy z czasem są jego najlepszymi przyjaciółmi. Dobrze się dogadują. Zozym- Człowiek z którym można porozmawiać szczerze, i na różne tematy. Również mamy dwie dziewczyny Nicole oraz Berenice. Razem tworzą grupę w której można się pośmiać, porozmawiać na trudne tematy.
Jednak za każdym razem gdy się coraz bardziej kumplują dzieje się coś niepokojącego. 

Powiem wam tak szczerze, że spodziewałam się tutaj miłego i spokojnego opowiadania. Jednak wyszło troszkę coś innego. Coś bardziej tajemniczego i dziwnego. Nie mam tutaj konkretnego określenia dla tej książki. Była naprawdę dobra, poruszała bardzo ważne tematy i potrafiłam się w niego odnaleźć. Czasami jednak miałam wrażenie, że książka się ciągła, i troszkę przynudzała. Nie miała w sobie czegoś takie WOW! Co by mnie tutaj oszołomiło. Jednakże myślę, że jest to książka warta uwagi. Nie mam się tutaj do czego więcej przyczepić. 

Podsumowując moja rozważania na temat tejże książki stwierdzam, że jest naprawdę dobra! Porusza wiele ważnych tematów, które w dzisiejszych czasach jest trudne do zrozumienia. Pozycję wydawniczą oceniam 7/10. 

Mam nadzieję, że recenzja się wam podobała, jeśli tak zostawcie obserwacje i skomentujecie. Do następnej recenzji. 

Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję bardzo portalowi Czytampierwszy.pl 



grudnia 10, 2018

Recenzja Książki: " Zła miłość"- Samanta Louis

Recenzja Książki: " Zła miłość"- Samanta Louis
Witajcie kochani
Co dam dostaliście od mikołaja? Ja ciepły kocyk i skarpetki. To jest najlepszy prezent ever. Jednak jeszcze jeden do mnie idzie. Zrobiłam sobie książkowym prezent ode mnie dla mnie. Obserwujecie moją relacje na instagramie ( smallbookworld). A dziś zapraszam was na recenzję książki pod tytułem " Zła miłość" autorki Samanta Louis. Premiera tej książki już dziś !


Opis:
Przyjaźń, miłość i bolesna prawda.

Jaka miłość sprawia, że gdy ją wyznasz, twój kochanek odchodzi? Z pewnością jest to zła miłość. Ale czy ta miłość nie zasługuje na szansę?

Kiedy Cassandrę opuszcza ojciec, a matka wysyła ją na miesiąc wakacji do swojej siostry, dziewczyna nie podejrzewa jeszcze, że ten wyjazd wywróci jej życie do góry nogami. Niespodziewanie na drodze Cassie stanie Dean, chłopak, który odszedł w momencie kiedy oddała mu serce. I miał ku temu dobre powody, bowiem tajemnica, jaką skrywa Dean, nie jest łatwa do zaakceptowania. Może się okazać, że gdy prawda wyjdzie na jaw, strach będzie silniejszy od uczucia, jakim Cassie darzy Deana.


W końcu Zła Miłość nie może mieć prawa bytu, czyż nie?

Opinia:
 Gdy chciałam dostać tę książkę do recenzji, wiedziałam, że spodoba mi się. Jednak to co zastałam w środku nie tylko mi się spodobało, ale zmiotło mnie z powierzchni ziemi.
 Zanim zabrałam się do czytania tej pozycji, przeczytałam opis z tyłu. Wiedziałam, że z tą książką się polubimy. Zdecydowanie mój gust czytelniczy. 
Ale zacznę od początku. Nasza główna bohaterka Cassandra, raczej jest miłą i pomocną kobietą. Jednak Wszystkiego zmienia fakt,gdy zostawia ją ojciec i na wakacje jedzie do swojej koleżanki. Wszystko się komplikuje gdy zastaje jego... Chłopaka, który skrzywdził ją swoimi uczuciami. Z główną bohaterką złapałam dobry kontakt, wiedziałam, że w niektórych sytuacjach się rozumiemy. Jednakże, na początku Cassandra strasznie mnie denerwowała. Nie wiedziała czego chce, raz chciała go pocałować a raz chciała go mu wszystko wykrzyczeć co przez te miesiące się nazbierało. Myślę, że więcej do bohaterki nic nie dodam. Zajmijmy się teraz samą fabułą i jak to wszystko jest wykreowane. 
Autorka nie przedłużała tego w nieskończoność, krótko zwięźle i na temat. Czasami niestety zbyt długie opisy, ale to może tylko ja nie lubię przydługawych. Dialogi były zwięzłe i rzeczowe. Bohaterowie nie rozmawiali bez sensu. Również ogromnym plusem dla tej książki jest moment kulminacyjny. Zawsze na to czekam w książce. Uważam, że jeśli nie ma tego momentu książka nie ma w sobie czegoś wow! Co by mnie zaskoczyło.


Podsumowując moje rozważania uważam, że książka jest warta przeczytania. Ma w sobie głębsze znaczenie, które mnie bardzo zaskoczyło. Nie każdy człowiek może mieć takie szczęście, by mieć chłopaka. Niestety ale również strata ojca bardzo boli. Ta książka poucza, czasami bawi, jest romantyczna. Dałam jej 8/10, warta polecenia.
Mam nadzieję, że recenzja książki wam się podobała, jeśli tak to skomentujecie i zaobserwujecie. 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książek bardzo dziękuję samej autorce Samanta Louis. 

listopada 01, 2018

Recenzja książki: " Szkolnik Superdziewczyny"- Agnieszka Mielech

Recenzja książki: " Szkolnik Superdziewczyny"- Agnieszka Mielech
Zaczynam być coraz bardziej regularna. Jestem z siebie strasznie dumna. Uwierzcie mi, że bycie w liceum nie jest takie kolorowe jak się wydaje. Niestety moje czytanie książek, również nie jest super. W tym miesiącu przeczytałam 3 książki ( Jak na razie), a co będzie dalej to sama nie wiem. 
A dziś zapraszam was na recenzje książki: " Szkolnik Superdziewczyny " autorki Agnieszki Mielech. Zapraszam !


Opis:
Oto niezwykły szkolnik- planer tylko dla super dziewczyn! Planer będzie z Tobą na co dzień, w domu i w szkole, a także w czasie wakacji. Pomoże zaplanować naukę, prace domowe i ważne wydarzenia w Twoim życiu oraz określić Twoje Najważniejsze cele. Znajdziesz tu sylwetki znanych Superdziewczyn, takich jak Emma Watson czy Beyonce, które mogą Cię zainspirować do działania! Poznaj siedem kroków superdziewczyny do superorganizacji! Dzięki szkolnikowi znajdziesz więcej czasu na megazabawę, realizację marzeń i kreatywny odpoczynek! teraz wreszcie pokażesz, kto tu jest szefową swojego czasu. Tak jak Emi w Tajnym Klubie Superdziewczyn!


Opinia:
Nie spodziewałam się, że można coś tak świetnego stworzyć. Na pewno dobrze wam znane bullet journal dla dorosłych, ale co jeśli dzieci chcą również być jakoś zorganizowane? Ten szkolnik wam w tym pomoże! Macie wszystko to co jest potrzebne do organizacji, a nawet więcej! Macie kilka słów o waszych idolkach. Możecie się nimi zainspirować, zobaczyć co one zrobiły aby dojść do tego momentu w którym są aktualnie. Uwierzcie mi, że dzieci w wieku od 6 lat wzwyż nie maja totalnie weny albo nawet czasu na to aby robić prawdziwe bullet journal. 

Chciałabym tutaj zauważyć, że jako takie organizacji dziecko w wieku 6 lat nie ma. Zaczynają się poważniejsze lekcje, wiadomo. Jednak nie wiem czy ten planner nie powinien być bardziej stworzony od dzieci w klasie 4 lub 5 szkoły podstawowej. Wtedy się robi więcej przedmiotów i trzeba jakoś nad tym zapanować. Jak na razie nie widziałam na rynku podobnego plannera więc nie mogę go porównać do jakiegoś innego. Pomysł jest jak najbardziej świetny. Uwielbiam takie kreatywne plannery i ciesze się, że na polskim rynku jest ich coraz więcej. To pokazuje, że już od najmłodszych lat uczy się dzieci organizacji i porządku w swoim życiu. 

Co do podsumowania. Zawsze tutaj mówię fabule i akcji. A tutaj tego nie ma i nie wiem jak to mi teraz wyjdzie. Planner świetny, i jego koncepcja jest jak najbardziej na miejscu. Mamy podzielony każdy tydzień tak, aby nam starczyło do końca roku szkolnego. Podoba mi się to, bo nie trzeba się martwić, że nam nie starczy. Sam szkolnik i jego koncepcje oceniam mocnym 8/10. Mam nadzieję, że moja recenzja was przekonała do tej pozycji na rynku wydawniczym, bo naprawdę warto do niej zajrzeć jak będziecie mieli okazje. 

Ja wam bardzo dziękuję za to, że jesteście ze mną nadal i dalej się rozwijam. Jeżeli recenzja wam się spodobała to koniecznie napiszcie to w komentarzu, również miło by było jak byście zaobserwowali. Ja wam bardzo dziękuję i do zobaczenia w kolejnym poście.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki, dziękuję bardzo wydawnictwu Wilga.


października 19, 2018

Recenzja książki: " Wylecz PCOS"- Amy Medling

Recenzja książki: " Wylecz PCOS"- Amy Medling
Hej Kochani!
Mamy już połowę października. Mam nadzieję, że wam czytanie idzie o wiele lepiej. Chciałabym mieć jakieś dłuższe wolne aby dla was nadrobić recenzje książek. I tak samo fajnie by było poczytać książki. Zobaczy jak będzie w listopadzie i w grudniu. Będą święta więc może troszkę odpocznę i się zrelaksuje. A dziś zapraszam was na recenzje książki: " Wylecz PCOS"- Amy Medling. 


Opis:
PCOS to zespół objawów, który może dotknąć każdą z nas. Niestety, często bywa źle diagnozowany i źle leczony. Powoduje wahania nastrojów, tycie, osłabienie, problemy ze skórą i wiele innych dolegliwości. Prowadzi też do kłopotów z płodnością. 
Można jednak w naturalny sposób pokonać jego objawy!
Oto plan na 21 dni , który pokaże ci, jak dzięki:

  •  Diecie
  • Ćwiczeniom 
  • i zmianie sposobu myślenia
Pokonać PCOS i znowu w pełni cieszyć się życiem. 


Opinia:
Pierwszy raz spotykam się z taką chorą jak Zespół Policystycznych Jajników. Może i dlatego, że jeszcze nie dotyka to tylu kobiet, albo, że się o tym nie mówi. Czytając tę książkę odkryłam, że nie można bagatelizować objawów takich jak: 
- skłonność do tycia
- depresja, stany lękowe
- zaburzenia tarczycowe
- nieregularne miesiączki
- występowanie owłosienia typu męskiego 
Jeśli macie, któreś z tych objawów (a a jest ich jeszcze więcej) to nie ma na co czekać, albo pójdziecie do lekarza albo kupicie tę książkę i wszystko będziecie mieli ślicznie wytłumaczone. Pamiętajcie, że zdrowie jest najważniejsze.

Zaczynając książkę, autora mówi o tym co jej się przytrafiło i jakie ona miała objawy. Pokazuje ona, że każdy najdrobniejszy objaw jest częścią czegoś wielkiego. I to nie dlatego, że wyolbrzymiamy, to jest po prostu choroba. Pamiętacie jak wchodzicie zawsze do lekarza i dostajecie regułkę: " Tego masz nie jeść, a to musisz ograniczyć"- Kto by się w tym połapał prawda? Od teraz nie musicie tego wszystkiego pamiętać, ponieważ jest to w książkę. Macie opisane jak w 21 dni zmienić swoją dietę, ćwiczenia i sposób myślenia, ponieważ on jest najważniejszy dla każdej choroby. Nie chce tutaj mówić, że wszyscy są do choroby nastawienia negatywnie, ale większość z was na pewno. No bo kto by chciał leżeć chory w łóżku z gorączką (akurat tutaj podaje mały przykład i lekki, ale są również cięższe). W sposób jaki autorka przedstawia chorobę jest na prawdę miły. Pokazuje, że tę chorobę nie da się wyleczyć w 100% ale da się jej zapobiec. Widać, ze autorka ma dla nas nadzieję. Ta choroba całe szczęście mnie nie obwiązuję i nie wiem jak się czuja osoba, która się z tą chorobą zmaga. Ale autorka książki o tym pomyślała i napisała jakie są odczucia osoby chorej. Styl jaki autorka pokazuje jest cudowny. Nie jest to typowy poradnik ale coś więcej, co pokazuje nam jak radzić sobie z tą chorobą.

Podsumowując moje rozważania na temat książki, uważam iż jest to pozycja obowiązkowa dla każdej kobiety, bo nie wiadomo co nam może się przytrafić w życiu. Bardzo ucząca i wzruszająca pozycja. Książkę oceniłam 8/10. Te 2 punkciki dałam w dół, ponieważ nie do końca zrozumiałam objawy i cały harmonogram tych 21 dni. 

Dziękuję wam, że byliście ze mną w dzisiejszym poście. Jeśli wam się spodobał to zapraszam do skomentowania i zaobserwowania mojego bloga. Jeszcze takie drobne info. Jeśli chcecie abym dalej się rozwijała w świecie książkowym, to założyłam fanpage, jeśli chcielibyście być ze mną na bieżąco to zapraszam do za lajkowania strony: https://www.facebook.com/Okularnicaczyta-213177369262082/

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki, dziękuję ślicznie wydawnictwu Znak.

października 04, 2018

Recenzja książki: " Druga Szansa"- Katarzyna Berenika Miszczuk

Recenzja książki: " Druga Szansa"- Katarzyna Berenika Miszczuk
Hej!
Nie pisałam tutaj do was od ponad miesiąca. Jestem w szoku jak czas szybko zleciał wrzesień i nawet nie wiedziałam kiedy, a już jest październik. Postaram się być regularna, jednak nie wiem jak będzie ze szkołą. Liceum jednak już do czegoś zobowiązuje. Ale dzisiaj nie o szkole bo to nie jest miły temat. Zapraszam was do recenzji na temat książki Katarzyny Bereniki Miszczuk pod tytułem "Druga Szansa".

Opis:
Julia budzi się w tajemniczym szpitalu. Nie poznaje własnego odbicia w lustrze, nie pamięta, jak się tu znalazła. Z czasem dowiaduje się, że cała jej rodzina zginęła w pożarze. Jedynie Julii udało się przeżyć, choć na skutek odniesionych obrażeń straciła pamięć. Nazwa ośrodka, Druga Szansa, powinna dawać pacjentom nadzieję... Co jednak myśleć o kobiecie, która wróży Julii śmierć, pojawiającej się nagle nieznajomej dziewczynie i szeptach rozbrzmiewających dookoła? Dzieje się tu coś dziwnego i trudnego do wyjaśnienia. Julia Jest coraz bardziej zagubiona i przerażona, a leczenie nie przynosi pożądanych efektów. Co zrobi w sytuacji, w której z każdym dniem traci zaufanie nawet do samej siebie?



Opinia:
Jest to pierwsza książka, którą czytam od tej autorki i byłam bardzo ciekawa tego co się wydarzy i czy książka mi się spodoba. To od niej zależało czy będę chciała przeczytać inne książki tej autorki. Moja koleżanka czytała tę książkę jakoś 2 tygodnie po mnie. I ja jej wtedy powiedziałam, że to nie jest najlepsza pozycja jaką przeczytałam we wrześniu. Kiedy ona tę książkę przeczytała to zaczęłyśmy ją analizować. Wyszła z tego na prawdę dobra opinia na temat tej pozycji. I teraz mogę powiedzieć, że to jest najlepsza książka, którą przeczytałam we wrześniu. Moja opinia o tej książce zmieniła się diametralnie.

Zacznę od tego, ze temat szpitali psychiatrycznych jest mi bardzo bliski i ciekawy, ponieważ jak wiecie chce zostać psychologiem. I to jak autorka opisała samo miejsce zdarzeń bohaterki, było bardzo ciekawe. W tej pozycji, też mogliście znaleźć fragmenty humorystyczne, wtedy też zdałam sobie sprawę, że w takich miejscach również może być wesoło i przyjaźnie. Autorka pokazała, że osoby, które zmagają się z problemami psychicznymi, nie są odtrącane od całego świata, a wręcz przeciwnie, próbuje się im pomóc na każdy możliwy sposób. 

Nasza główna bohaterka, trafia tam nawet nie wie z jakiego powodu. Z czasem wszystko układa się w spójną całość. Poznaje nowych kolegów i koleżanki. Czasami miałam wrażenie, że nie wie co mówi i się plącze. Za pierwszym razem czemuś zaprzeczyła, ale potem to robi. Julka była spokojna i opanowana. Nie działa pochopnie i przez pierwsze kilka rozdziałów jest taką szarką myszką w szpitalu. Jednak z czasem posuwa się do coraz większych czynów i rozwiązań problemów. Uważam, że jest to najlepsza bohaterka z tych wszystkich, których poznałam w tej książce. 

Uważam iż cała książka jest świetna. Nawet nie wiecie jak się zdziwiłam końcówki książki. To było coś niezwykłego. Autorka zrobiłam na mnie ogromne wrażenie i mam ochotę na kolejne książki tej autorki. Jest to już drugie wydanie tej pozycji, jednak dopiero teraz o niej usłyszałam. Nie wiem czy bym się na nią skusiła w tym pierwszym wydaniu. Już nie mogę się doczekać kolejnych książek tej autorki. 

Podsumowując moje rozważania na temat tej książki. Uważam, że książka jest warta uwagi i powinniście ją przeczytać. Oceniłam ją 8/10. Czegoś mi brakowało w środku co by mnie zszokowało i bym się wystraszyła. Końcówka najlepsza z całej tej książki. Dobrze wykreowani bohaterowie, złapałam z nimi wspólny język.

Strasznie was przepraszam, jeśli swoją recenzję muszę dopracować. Jednak jest to pierwsza recenzja od ponad 4 tygodni i muszę jeszcze poćwiczyć. Ja wam bardzo dziękuję, że przeczytaliście tę recenzję. Jeśli wam się spodobała dajcie znać w komentarzu na dole. Również fajnie by było jak byście zostawili obserwacje.

Za możliwość przeczytana i zrecenzowania książki, dziękuję ślicznie wydawnictwu uroboros

sierpnia 27, 2018

Recenzja książki: " Okrutna Pieśń"- Victoria Schwab

Recenzja książki: " Okrutna Pieśń"- Victoria Schwab
Zanim przejdę do recenzji, chciałabym wam powiedzieć kilka informacji odnośnie recenzji i samych postów. Zbliża się rok szkolny i jak wiecie idę do 1 liceum. I chciałam tylko powiedzieć, że jeżeli przeczytam jakąś książkę ( a będzie to cud) to wtedy powinna się pojawić recenzja. Zresztą wszystko to, co się będzie u mnie działo będziecie mogli zobaczyć na moim instagramie: Smallbookworld. Do którego was bardzo serdecznie zapraszam. A dziś możecie przeczytać recenzję książki: " Okrutna Pieśń"- Victoria Schwab.

Opis:
 Kate Harker i August Flynn są następcami przywódców podzielonego miasta, gdzie z przemocy narodziły się prawdziwe potwory.
 Kate Chciałaby dorównywać bezwzględnością ojcu, który pozwala potworom wałęsać się po ulicach, a ludziom każe płacić za ochronę. August chciałby być człowiekiem, mieć dobre serce i odgrywać większą rolę w obronie niewinnych przed potworami- niestety sam jest jednym z nich. Może ukraść duszę, wygrywając pieśń na swoich skrzypcach. Jednak co stanie się, kiedy Kate odkryje jego tajemnicę?








Opinia:
Pewnie wiecie doskonale co to za książka. Po całym bookstagramie jak i po booktubie rozniosła się dużym echem. Jest bardzo znana i uwielbiana. Jednak mi się nie spodobała. Znaczy się, sam pomysł na książkę i wykreowane postacie super, ale książka była dla mnie średnia. Spodziewałam się troszeczkę czegoś innego. Jest to moje drugie spotkanie z tą autorką i poprzednia pozycja podobała mi się. Ta również pod względem fabuły jak i akcji było wszystko super, ale i tak książka nie była jakaś wow!

Nasi główni bohaterowie mają pewne rzeczy do zrobienia. Rodzicie od nich oczekują bardzo dużo. Przede wszystkim aby unicestwić siebie nawzajem. Jednak August nie chce tego robić, a Kate skupia się by być taka jak ojciec. Strasznie zżyłam się z bohaterami tej książki i nie chciałam za bardzo jej kończyć. Bardzo się ucieszyłam gdy nie było wątku miłosnego. Najczęściej takie książki się tym kończą. A tutaj zostaje tylko przyjaźń. I to mnie zszokowało, że ta książka nie okazała się taką stereotypowa. Zawsze coś mnie w niej zadziwiało. Były nawet czasami momenty kulminacyjne, i to było coś. Jednak niestety były również minusy. Może dlatego, że spodziewałam się czegoś innego i inaczej to sobie wyobrażałam. Myślałam, że będzie wątek miłosny, chociaż to co nam dała autorka też nie było złe, wyróżniało się od innych. Pierwsze kilkanaście stron było dla mnie totalnie bezsensu. Nie mogłam się wciągnąć, było to dla mnie jakieś takie mdłe i pomieszane jak flaki z olejem. Męczyłam się strasznie. Ale sama końcówka zrekompensowała to za wszystkie czasy. 

Uważam iż akcja jak i fabuła nie była przeciągana. Wydawało mi się, że wszystko idzie po swojej myśli. Książka była podzielona na części, jednak ogromny plus dla autorki, że się w tym nie pogubiła i potrafiła to jakoś ze sobą połączyć w spójną całość.

Wszystkie te moje rozważania prowadzą do jednego. Podsumowując! Wiem, że na to czekaliście. Uważam iż pozycja jest warta przeczytania. Każdy ma swoje gusta i guściki i nie warto o nich dyskutować. Jednemu ta pozycja może się spodobać, a drugi ją z hejtuje. Książkę oceniam 6/10 i uważam, że jeśli ktoś chce sam wydać swoją opinię to powinien ją przeczytać.

Ja wam bardzo dziękuję, że przeczytaliście tę recenzję. Pamiętajcie o zostawieniu komentarza i obserwacji. No i również zapraszam was na mojego instagrama (nazwa do góry) A ja się z wami żegnam i trzymajcie się tam. 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Czwarta strona.

Copyright © 2016 Okularnica czyta , Blogger